Jezioro Bełdany

Jezioro Bełdany
ocena
(ocena 0 / 5, 0 opinii)
strona www
http://

Wyjątkowe otoczenie

Bełdany znajdują się w powiecie mrągowskim, w gminie Mikołajki. Mrągowa i Mikołajek nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. To mazurskie miejscowości znane w całej Polsce: Mrągowo z fantastycznych festiwali (Piknik Country, Mazurska Noc Kabaretowa i Festiwal Kultury Kresowej), a Mikołajki z żeglugi mazurskiej i samochodowego rajdu. Bełdany położone są w całości w obrębie Mazurskiego Parku Krajobrazowego - utworzonego w najbogatszej przyrodniczo części Wielkiej Kniei, czyli Puszczy Piskiej.

Bełdany otoczone są sosnowo-świerkowymi lasami. Na jeziorze znajduje się 8 wysp. Jezioro na północy łączy się z jeziorem Mikołajskim, a na południowym, poprzez śluzę Guzianka z jeziorem Guzianka Mała i dalej z Guzianką Wielką i jeziorem Nidzkim.

Do Bełdan wpływa rzeka Krutynia, tworząca bardzo popularny spływ kajakowy.

Co było, nie wróci

Bełdany razem z jeziorem Mikołajskim stanowią wodne połączenie między Mikołajkami a Rucianem-Nida. Są częścią tzw. "mazurskiej jachtostrady". W określeniu tym odczuwa się negatywy. Turyści wspominają czasy, kiedy z jeziora wyławiano raki i gotowano z nich zupę, a woda była tak czysta, że można ją było pić wprost z jeziora. Teraz na Bełdanach jest tłoczniej (liczne motorówki uprawiają slalom między równie licznymi jachtami) i głośniej niż dawniej (głośniej niestety nie z powodu śmiechu grup kolonijnych a rozpraszającego, nieprzyjemnego dźwięku motorówek). Jest i większe zanieczyszczenie, dużo śmieci zostaje po sezonie letnim, brzegi są zdewastowane. chciałoby się powiedziec, czy wręcz wykrzyczeć, gdzie te "stare" Bełdany.

Aby jednak nie popaść w czarnowidztwo, spójrzmy na pozytywy.

Koniki Polskie i Galindowie

Na wschodnim brzegu Bełdan leży Wierzba oraz Popielno. W części, gdzie Bełdany łączą się z jeziorem Mikołajskim, funkcjonuje prom samochodowy Wierzba-Popielno. A w Popielnie znajduje się Muzeum i Stacja Badawcza PAN. Prowadzona jest tam hodowla konika polskiego i bobra. Koniki polskie to rasa konia w typie kuca, są one długowieczne i odpornego na choroby. Ich dzikimi przodkami były tarpany. Prof. Tadeusz Vetulani rozpoczął w 1936 roku pracę nad odtworzeniem dzikich tarpanów leśnych w Puszczy Białowieskiej na bazie koni polskich. Niestety w czasie II wojny światowej hodowla została zniszczona, a część koników wywieziono do Niemiec. W 1949 ocalałe koniki trafiły do Popielna, tam w Instytucie PAN prowadzi się nad nimi badania naukowe i hodowlę zachowawczą. Przebywają na otwartej przestrzeni, nie boją się ludzi. Podchodzą do nich szukając smakołyków. Uwielbiają, gdy częstuje się je kostką cukru.

Na wschodnim brzegu, tuż za Wierzbą wznosi się najpiękniejsza binduga (miejsce nad jeziorem, służące do przygotowania drewna do spławu) na całym szlaku południowym. Kiedyś chodził po niej wielki żubr sprowadzony przez naukowców z PAN w Popielnie.

Wzdłuż zachodniego brzegu, od północy rozmieszczonych jest kilka miejscowości, a wśród nich Iznota. Znajduje się tam Osada Galindów - miejsce stylizowane na grodzisko pruskie.

Galindia była jedną z krain dawnych Prus. Zamieszkiwało ją plemię Galindów. Sama nazwa "Galindia" pochodzi od słowa "galsa" oznaczającego „kraj położony na końcu świata” (za granicą Galindii nie mieszkało żadne pruskie plemię, kończył się więc pruski kraj).

Galindowie żyli około V w. p.n.e. - XIII w. n.e. Przed atakami innych plemion pruskich kryli się na podmokłych terenach. Więcej nawet - swobodnie je zamieszkiwali. Przystosowali się do życia na bagiennych terenach do tego stopnia, że na palach wbijanych w bagno wznosili drewniane siedziby. A przez najbardziej niebezpieczne odcinki bagien budowali "palowe ścieżki", tzw. kulgrindy. Galindowie byli bardzo sprytnym plemieniem. Nie wszystkie z tych ścieżek miały swoje zakończenie - w ten sposób wyprowadzali przeciwnika w pole.

Galindowie zajmowali się łowiectwem i zbieractwem. Podczas polowania używali oni tzw. „niedźwiedziówki” (mieszanki zawierającej 35% wódki, miód i zioła) do odurzania i chwytania żywcem niedźwiedzi. Byli także "handlarzami" - utrzymywali kontakty handlowe z Imperium Rzymskim, gdyż przez ich ziemie prowadziła jedna z odnóg „bursztynowego szlaku” prowadzącego na Półwysep Sambijski.

Państwo Kubaccy (a raczej wódz Yzeggusem II i jego małożonka Helena II Piękna) wskrzesili Galindów. Utworzyli osadę pięknie położoną nad jeziorem Bełdany. Właściciele są jak najbardziej autentyczni. On – potężny męczyzna, z siwą brodą, ubrany w lnianą koszulę i skórzany kaftan, w ręku trzyma maczugę. Ona – w lnianej sukni i bursztynowej biżuterii. Jeżdżą tak ubrani nawet do miasta!

Ośrodek składa się standardowo z centrum konferencyjnego i hotelu i restauracji oraz niestandardowo z pieczar, lochów uroczysk leśnych, kamiennych kręgów i labiryntów. Organizowane są niezwykłe imprezy: Napad Galindów, Wybory Najdzikszej Najlepszej Nałożnicy, Poszukiwanie bursztynu, wróżby, czary, rytuały, walki międzyplemienne...